• Wpisów: 308
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 22:08
  • Licznik odwiedzin: 50 652 / 1925 dni
 
sigyn
 
Jestem... sfrustrowana. Nie chcę być sfrustrowana, ale nie mogę inaczej. Czemu to? Denerwuje mnie waga. Stoi w miejscu. Zatrzymała się na tych 76 i nie chce drgnąć. Kiedy pięć tygodni temu zaczęłam chodzić na siłkę, było dwa kilo więcej. Po tych pięciu tygodniach, hektolitrach potu, wyrzeczeniach, poszło dwa kilo, z czego od prawie dwóch tygodni wciąż stoję na 76.
Ja wiem. Ja naprawdę wszystko wiem. Jestem tuż przed okresem, gromadzi się woda. Na siłce nie tylko robię cardio, ale i trening siłowy, mięśnie rosną i swoje ważą. Powinno się mierzyć, nie ważyć.  Chociaż na wadze nie ma rezultatów, czuję się inaczej, moje ciało jest... bardziej ubite. Co z tego, skoro mnie to wkurza? Jakaś irracjonalna część mnie żąda natychmiastowych efektów. Myślałam, że jestem weteranem odchudzania. Że nie złapię się na tych samych błędach, co trzy lata temu, gdzie ważyłam się codziennie i miałam panikę w oczach, gdy lekko zawaliłam. Ale się wkurzam, bo. Może to wina PMS. Może to głupota. Kto wie.

Dopiero wczoraj, gdy miałam dzień wolnego od ćwiczeń, poczułam, jak tego potrzebowałam. Zaczęły boleć mnie mięśnie, i to nie tak, od zakwasów, ale raczej od rozrostu. Ała.

A z mgr progres. Dzisiaj doszła strona, a w planie mam jeszcze trochę jeszcze popracować.

Bilans:
śniadanie: owsianka z bananem, jogurtem naturalnym i cynamonem

obiad: domowa razowa tortilla z gotowanym kurczakiem, rukolą, papryką, pomidorem, porem i czerwoną fasolą

podwieczorek: 2 marchewki, jabłko, szklanka soku pomidorowego

kolacja: serek wiejski lekki z papryką, pomidorem, porem

1,5 litra wody, 5x zielona herbata, kawa czarna

Trening:
1h siłowni
-15min marszu (5m/h)
-15min biegu (8km/h)
-10min marszu pod górę (6km/h)
-10min ćwiczeń na nogi
-10min orbitreka

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Rose Quartz.: Ooo, bycie umięśnioną mi nie grozi, uwierz mi. Zresztą, ćwiczeń siłowych nie wykonuję dużo, robię je z racji tego, że podobno dobrze spalają tłuszcz w połączeniu z cardio. A kalorii raczej nie obetnę, wydaje mi się, że i tak jest mało, zważywszy, że średnio na siłowni spalam 400-500.
     
  •  
     
    @motena: Tak, zdecydowanie, ale coś siedzi w głowie i podszeptuje, że wszystko dzieje się za wolno.
     
  •  
     
    mi też kiedyś przez dwa miesiące stała . Ale masz rację z tymi ćwiczeniami ,masz więcej mieśni mniej tluszczu to był chyba twoj cel ,prawda ?