• Wpisów: 308
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 22:08
  • Licznik odwiedzin: 51 348 / 1982 dni
 
sigyn
 
A jednak. Nadszedł ten dzień. Rest day. Miałam iść na tę nieszczęsną siłkę, wieczorem, ale M. zadzwoniła, że sorry, zmiana planów, wystawiam cię dla kogoś tam.  Gdyby zadzwoniła nieco wcześniej, to pewnie zebrałabym dupsko i sama poszła, ale nie chciało mi się. Zasługuję na jeden dzień nicnieróbstwaiskrajnegolenistwa. W efekcie zaczęłam ostrożnie podchodzić do magisterki. Mam ambitny plan, że za tydzień oddam promotorowi cały 3 rozdział.

Bilans:
śniadanie: owsianka z bananem, jogurtem naturalnym i cynamonem

obiad: 5 klusek śląskich, sos grzybowy, gotowane buraczki, pół czerwonej papryki

podwieczorek: jabłko, 2 macy cebulowe, trochę sucharków

kolacja: pomidor i papryka z jogurcie naturalnym

Trening:
NIC!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Rest day podczas treningów jest bardzo ważny, wtedy właśnie efekty ciężkiej pracy zaczynają być zauważalne. Nie można się ćwiczeniami katować, swoich mięśni nimi męczyć dzień w dzień bo przyniesie nam to skutek odwrotny do zamierzonego. 1-2 dni w tygodniu odpoczynku to mus! Wytrwałości. : *
     
  •  
     
    Nie ma co siee spinać-trening ma być przyjemmoscia, a nie przykrym obowiązkiem- dobrze zrobiłaś!:)