• Wpisów: 308
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 22:08
  • Licznik odwiedzin: 50 652 / 1925 dni
 
sigyn
 
Rest day? Ahahahahahaha. Nie wiem, co to znaczy.
M. napisała, więc miałam odmówić? Wstałam po ósmej, by zjeść śniadanie, odpocząć, wyjść z psem, by na 10 zapierdalać na siłownię. Obiecałam sobie: lekki trening. Lekki trening? Ahahahahahaha. Nie wiem, co to znaczy.
W sumie lepiej, że się trochę pomęczyłam, bo po powrocie zrobiłam obiad dla siebie (wersja dietetyczna) i dla rodziny (wersja normalna) i nawpychałam się. Jutro siłka na 8. Nie wiem, kiedy znajdę jeden dzień wolny.
Jak mija niedziela? Trochę pracy na jutrzejsze zajęcia, lecz w większości relaks przy PS3. Trochę domowego spa, peelingi, olejowanie głowy, malowanie paznokci, takie tam... Przeprosiłam się z depilatorem, wiosna się zbliża, koniec z chowaniem futra pod długimi spodniami. Miły dzień, o dziwo.

Bilans:
śniadanie: omlet z dwóch jajek z cynamonowym musem jabłkowym

obiad: makaron razowy spagetti z sosem ze świeżych pomidorów i gotowanym mięsem mielonym

podwieczorek; mały jogurt naturalny, banan

kolacja: pół makreli wędzonej, papryka czerwona krojona w paski

1l wody, 2x kawa z mlekiem i cynamonem, zielona herbata, 2x earl gray z sokiem malinowym

Trening:
1h siłownia
-10min marszu (5km/h)
-20min biegu (8km/h)
-5min marszu pod górkę (6km/h)
-10min ćwiczeń na klatkę piersiową i ręce
-15min orbitreka

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego